Rozdział z książki Dony Cunningham „Przewodnik ku samoświadomości”
Ponieważ coraz więcej osób zasięga porad astrologicznych, istnieje duże prawdopodobieństwo pojawienia się zaburzonych doradców, którzy mogą komuś naprawdę zaszkodzić. Klienci skłonni są przypisywać astrologom ogromną moc, ponieważ wydaje im się, że informacje na temat ich najintymniejszych sfer życia pochodzą z tajemniczych, czy też nadnaturalnych źródeł. Prawdziwe oświecenie duchowe nie jest, niestety, regułą wśród astrologów. Wielu z nich to osoby niezrównoważone, neurotyczne, a także niewątpliwi szarlatani. Jak dotąd, w wielu rejonach kraju nie istnieją żadne profesjonalne standardy ani jakakolwiek kontrola praktyki astrologicznej. Każdy może okrzyknąć się astrologiem, nie ponosząc za to żadnej kary.
Nie znaczy to oczywiście, że powinieneś całkowicie unikać astrologii, ponieważ pomimo wszystko pozostaje ona ważną drogą prowadzącą ku samoświadomości, a wielu doradców jest naprawdę rzetelnych. Znaczy to po prostu, że powinieneś mieć się na baczności. Jeśli konsultacja jest całkowicie negatywna i druzgocąca, wynika to raczej z emocjonalnych problemów samego astrologa. Zamiast więc tonąć w rozpaczy rozejrzyj się za kimś, kto zaoferuje ci pozytywny, konstruktywny odczyt twojego horoskopu urodzeniowego. (Zasady i sugestie dotyczące wyboru dobrego astrologa podane są w dalszej części tego rozdziału). Sami zaś astrolodzy powinni przestudiować wizerunki, które projektują. Czy dany wizerunek jest naprawdę użyteczny dla klienta – czy też stanowi po prostu maskę, za którą można się ukryć?
Destrukcyjnych astrologów można pogrupować według ich osobowości. Być może, poniższe opisy, nawet mimo swej stereotypowości, pomogą ci uniknąć wybrania jednego z nich. Na bardzo nieufne potraktowanie zasługuje:
Kultysta: nie należy go pomylić z prawdziwym okultystą, w przeciwieństwie do którego usiłuje sprawiać wrażenie jakiegoś bóstwa czy guru. Ma skłonności do teatralnych zachowań i przedstawiania astrologii w otoczce tajemniczości. Żeruje na niewolniczo oddanych wyznawcach – zwykle kobietach – czczących każde jego słowo i nie mających własnego zdania. Wszyscy inni astrologowie są niekompetentni, a Ty masz niesamowite szczęście, że trafiłeś do niego po słowo prawdy. Jeśli w jakiś sposób zwątpisz lub zakwestionujesz tak „wielce uduchowioną” personę, natychmiast zemści się, robiąc złośliwe uwagi na temat Twojego znaku solarnego, Saturna czy karmy. Specjalizuje się w negatywnych czy moralizatorskich interpretacjach horoskopu. Jeden z nich powiedział mojej znajomej, że ma najgorszy horoskop, jaki kiedykolwiek widział, że pewnie była koszmarną osobą w poprzednim życiu, skoro sobie nań zasłużyła i że teraz przyszła kryska na matyska.
Astro-Analityk: ten też jest łasy na władzę nad Tobą, ale jest nowocześniejszy, subtelniejszy i jeszcze niebezpieczniejszy. Często powołuje się na wykształcenie psychologiczne, chociaż skończył jedynie kurs wstępny. Jego szczególny talent polega na wyszukiwaniu Twoich słabości i wykorzystywaniu ich podczas zdobywania szczególnego uzależnienia psychologicznego opartego na poczuciu winy, lęku i samozwątpieniu. Specjalizuje się w niedopieczonych diagnozach psychologicznych, które wykwalifikowany specjalista stawiałby ostrożnie. Uważa, że większość jego klientów ukrywa swój homoseksualizm, odczuwa silne ciągoty kazirodcze i wykazuje potencjalną schizofrenię. Kiedy poniewczasie się na nim poznasz i spróbujesz się uwolnić – uważaj! Najbardziej wyszukane i druzgocące działania wojenne to jego mocna strona.
Kwoka: ten typ astrologa tak boi się „gwiazd”, że nie jest w stanie dodać ci otuchy czy wskazać właściwego kierunku. Postrzega nas wszystkich jako marionetki potężnych sił zła, które z wyżyn nieba rażą nas okropnościami, nad którymi nie mamy żadnej kontroli. Współdziała z tą cząstką Ciebie, która pragnie wykorzystać horoskop jako usprawiedliwienie swojego postępowania, ponieważ „taki już się urodziłeś”. Ta najprawdziwsza pleciuga powtarza bez końca, że pożałujesz, jeśli nie skorzystasz z jej rady, kiedy nadciągnie następna zła planeta. Kiedy spytasz o przyszłość, jej niepokojące milczenie przekona cię, że coś przed tobą ukrywa. I rzeczywiście ukrywa – swoją ignorancję! (Dane Rudhyar nazwał ten typ astrologa typem „lunarnym”).
Katastrofista: obecnie spotyka się ich we wszystkich dziedzinach życia, ale na polu astrologii dzierżą berło pierwszeństwa, ponieważ mogą wzywać imienia wpływów planetarnych. Nasz świat się rozpada, ludzie rodzą się naznaczeni złem, a Ty, drogi kliencie, jesteś zepsuty do szpiku kości. Nie spotka Cię nic dobrego, przynajmniej przez najbliższe dwanaście lat i musisz przygotować się na najgorsze z możliwych skutki tranzytów. Twoje zdrowie jest zagrożone, a na stare lata możesz spodziewać się wylądowania w jakimś zakładzie. Twoja karma po prostu budzi zgrozę. Jeśli sam jesteś choć trochę katastrofistą, ten typ astrologa potwierdzi wszystkie twoje najstraszliwsze obawy.
Cukiereczek: tak, jak totalnie pesymistyczni astrologowie mogą siać spustoszenie, tak astrolog totalnie optymistyczny jest prawie bezużyteczny. Niewiele korzyści przyniesie ci wysłuchanie o sobie wyłącznie dobrych rzeczy, chyba, że masz tak niskie poczucie własnej wartości, że Twoje ego wymaga kuracji dożylnej. Ten błąd popełniany jest nagminnie przez początkujących adeptów, książki opisujące znaki solarne i Twojego najlepszego przyjaciela. Poszukaj kogoś dość silnego, by powiedzieć Ci, jak jest naprawdę, nawet, jeśli miałoby Cię to trochę zaboleć. Prawdziwy rozwój jest możliwy jedynie dzięki samoświadomości, a ta bywa bolesna. Dobry astrolog wskaże ci zarówno pozytywne, jak i negatywne strony Twojego horoskopu i podpowie, jak możesz wykorzystać je konstruktywnie.
Wścibski (tchórzliwy) astrolog: są tacy astrolodzy, przed którymi mamusia powinna była Cię ostrzec. Ten typ powie ci, że jesteś seksualnie sfrustrowana i da do zrozumienia, że właśnie on jest idealną osobą, by Cię od tej frustracji uwolnić. Jeden z nich powiedział mojej znajomej, że przed trzydziestką stanie się maniaczką seksualną, jeśli nie znajdzie właściwego kochanka i niemal jednym tchem napomknął, że chętnie spotykałby się z nią nieco częściej. Oczywiście, omawianie kwestii seksualnych podczas konsultacji astrologicznej może być pomocnie, choć poważne problemy w tej kwestii wymagają specjalistycznej pomocy medycznej i psychologicznej. Jednak niektórzy „astrolodzy” wykorzystują horoskop dla zaspokojenia swoich sprośnych potrzeb. W zasadzie stanowią raczej utrapienie, niż zagrożenie, o ile nie potraktujesz ich wywodów zbyt poważnie.
Wróżbitka: ta nowoczesna Cyganka żeruje na naszym pragnieniu uniknięcia niepewności przyszłości, ochoczo pomagając nam zaplanować każdy szczególik naszego życia. By zaimponować nam swoją wiedzą o nas bierze się za odgadywanie tak wiekopomnych kwestii jak nasze zwyczaje dotyczące pisania listów czy rozwód naszego dalekiego kuzyna. Jej przepowiednie co do naszej przyszłości są równie głębokie. Niestety, często się sprawdzają, na zasadzie powszechnie znanego zjawiska samosprawdzającej się przepowiedni. W Indiach krąży historyjka o człowieku, który tak przeraził się przepowiedni astrologicznej, mówiącej, że w określonym dniu mrze, że że zastrzelił się, by uniknąć cierpień agonii. Poważne potraktowanie tego typu przepowiedni może sprawić, że się spełnią, bez względu na to, czy rzeczywiście są „zapisane w gwiazdach”.
Dusza towarzystwa: obecnie, niemal na każdym przyjęciu, spotkać można samozwańczego „astrologa”, szastającego powierzchowną wiedzą na temat znaków solarnych, by skupić na sobie światła jupiterów. Czasem jest to również jeden z jego sposobów zabawiania swoich podrywek. Ten typ uwielbia wygłaszać złowieszcze przepowiednie w rodzaju: „Najbliższe siedem lat będzie fatalnych dla Bliźniąt” czy ogólnych, ale lekceważących uwag typu: „Panny są koszmarne”. Takie stwierdzenia to coś więcej niż tylko nonsens, bo mogą okazać się bardzo destruktywne. Wystarczy jednak spróbować go przyszpilić, a natychmiast zacznie się skręcać. Spytaj go, czy wie, jak obliczyć horoskop, czy skończył jakiś kurs i od jak dawna uczy się astrologii. Jeśli nie zaliczy tego sprawdzianu zbyt wysoko, nie traktuj go poważnie.
JAK ZNALEŹĆ DOBREGO ASTROLOGA: chyba najlepszym sposobem znalezienia astrologa jest osobista rekomendacja kogoś, kogo opinię sobie cenisz. Miejscowe koło astrologiczne może, ale nie musi być wiarygodnym źródłem – bardzo często prezesuje mu Pan Kultysta. Podejrzliwie też traktowałabym astrologów, którzy się ogłaszają – najlepsi działają wyłącznie dzięki rekomendacjom zadowolonych klientów. Można wybrać się na wykłady dotyczące astrologii i wybrać sobie astrologa spośród wykładowców. W każdym razie, najpierw najprawdopodobniej odbędzie się wstępna rozmowa przez telefon albo osobiście, a jeśli astrolog jej nie wymaga, możesz o nią poprosić. Podczas tego kontaktu zaufaj własnym odczuciom i jeśli stwierdzisz, że osoba, z którą rozmawiasz pasuje do jednej z opisanych tu kategorii albo po prostu ci nie odpowiada, możesz i powinieneś wycofać się, zanim któreś z was poświęci więcej swego czasu i pieniędzy.
JAK ROZPOZNAĆ DOBREGO ASTROLOGA: dobry astrolog będzie unikał wpadania w opisane tu pułapki. Szanuje Twoją indywidualność i potencjał, a jego podejście jest w przeważającym stopniu pozytywne i konstruktywne. Jest zwolennikiem wyważonego podejścia, pozbawionego staroświeckich poglądów dotyczących dobrych i złych planet i aspektów. Twoje pytania i idee są mile widziane, podobnie jak informacja zwrotna na temat prawidłowości interpretacji. Nie interesuje go dominacja czy kontrola nad Tobą, chce natomiast pomóc Ci, byś mógł zapanować nad własnym życiem. Nie będzie Twoim guru ani terapeutą, nie będzie podejmował za Ciebie decyzji ani brał na siebie choćby odrobiny Twojej odpowiedzialności za własny rozwój, ale wskaże Ci, na jakim etapie aktualnie się znajdujesz i jak możesz przejść na wyższy poziom funkcjonowania. Dobry astrolog, podobnie jak dobry przyjaciel, jest bezcenny.
środa, 1 października 2008
W co grają astrolodzy
Autor: astromaria o 23:01 22 komentarze
Etykiety: Astrologia, Cytaty, Dona Cunningham, Etyka pracy, Horoskop, Młoty na astrologię
piątek, 26 września 2008
Zawód numer 5150201
Kolejne wykopalisko z mojego archiwum: artykuł Margot Graham, która była jedną z osób opracowujących profil zawodowy astrologa:
Centralny Instytut Ochrony Pracy wspólnie z Ministerstwem Pracy i Polityki Socjalnej, Bankiem Światowym i British Council realizuje obecnie projekt Opracowanie charakterystyk zawodowych do klasyfikacji zawodów i specjalności. Celem tego przedsięwzięcia jest m.in. stworzenie zbioru szczegółowych opisów poszczególnych zawodów p.t. Informator o zawodach.
Informator taki już wkrótce znajdzie się we wszystkich urzędach pracy i poradniach zawodowych dla dorosłych i młodzieży na terenie całej Polski*). To wielotomowe kompendium stanowić będzie istotne źródło informacji dla osób poszukujących pracy lub podejmujących decyzję o wyborze zawodu. Wśród 546 zawodów wytypowanych do umieszczenia w tym banku danych znalazł się (po raz pierwszy w Polsce!) zawód astrologa i bioenergoterapeuty. O opracowanie tego pierwszego zwrócono się do Marii Graham jako do kierownika Sekcji Astrologii w Polskim Towarzystwie Psychotronicznym. Oprócz pełnego opisu zawodu (który jako ciekawostkę zamieszczamy poniżej), należało także sporządzić opis skrócony oraz wypełnić dwa niezmiernie szczegółowe kwestionariusze. Z kwestionariuszy tych można się m.in. dowiedzieć, że czynnością dominującą w pracy astrologa jest siedzenie, że nie ma on stałych godzin pracy, nie jest wymagane noszenie ubrania roboczego ani uniformu, że astrologiem można zostać mając 40 lat, nosząc okulary, a nawet będąc kobietą! To, że pozwalamy sobie na żarty wcale nie umniejsza naszej radości z faktu, że oto nasz zawód stał się legalny i że można będzie przyznawać się do niego nawet przy wypełnianiu urzędowych papierów. Doceniamy poważne i życzliwe podejście Wysokich Urzędów do umiłowanej przez nas dziedziny wiedzy i witamy ten fakt jako pierwszą jaskółkę zapowiadającą stopniowe ale radykalne zmiany w poglądach naukowców, urzędników i tzw. opinii publicznej na temat astrologii i pokrewnych jej kierunków. Warunkiem zmian w świadomości społecznej jest ułatwienie dostępu do rzeczowej informacji o przedmiocie, na temat którego panowała powszechna dezinformacja. Wciąż niestety pokutuje wiele przesądów i nieporozumień co do wagi, sensu i możliwości astrologii - starajmy się wyjaśniać i prostować je przy każdej okazji! W tym wypadku wyśmienita okazja nadarzyła się sama. Jest to tym bardziej potrzebne, że przecież w zbliżającej się Epoce Wodnika, wraz z poszerzeniem się świadomości zbiorowej, astrologia ma odzyskać utracone, ale należne jej miejsce w panteonie wiedzy i znów stać się nauką oficjalną. A więc wychodzimy z podziemia!
Nazwa zawodu
Inne określenia, jakie ostatnio są używane, to kosmobiolog i astroterapeuta. Wydają się one zapewne bardziej naukowe i nowoczesne w porównaniu z trącącą myszką nazwą astrolog, chodzi jednak wciąż o to samo: o powiązanie zjawisk dziejących się na niebie ze zjawiskami odbywającymi się na Ziemi, a więc te nowe nazwy, sugerujące odejście od tradycyjnej astrologii, są w gruncie rzeczy niepotrzebne i mylące.
Zadania i czynności zawodowe
Celem pracy astrologa jest analiza układów ciał niebieskich traktowanych jako wskaźniki procesów toczących się na Ziemi, a w szczególności w życiu ludzi. Jednym z głównych zadań astrologa jest sporządzanie horoskopów i ich interpretacja. Należałoby na wstępie wyjaśnić, iż tzw. horoskopy gazetowe nie mają z prawdziwą astrologią nic wspólnego. To one jednak kształtują popularne opinie o tej dziedzinie i wpływają na wypaczony i często krzywdzący ją osąd.
Horoskop jest to układ ciał niebieskich naszego Systemu Słonecznego względem określonego miejsca na Ziemi w określonym momencie czasu. Horoskopy sporządza się nie tylko dla osób, lecz także dla państw, organizacji, przedsięwzięć i wydarzeń, zgodnie z zasadą, że wszystko, co rozpoczyna się w danym momencie czasu zawiera w sobie niepowtarzalne cechy tego właśnie momentu.
Horoskop indywidualny to mapa nieba obliczona i wyrysowana dla dokładnego czasu i miejsca urodzenia danej osoby. Jest w nim zakodowana informacja o wielu sprawach, o charakterze, osobowości, zdrowiu, zdolnościach, o sposobie reagowania i przeżywania emocji, o przyczynach trudności i konfliktów, o możliwościach rozwojowych, o sprawach finansowych, partnerskich, rodzinnych, o pracy i sposobach spędzania wolnego czasu. Interpretacja tego symbolicznego zapisu jest skomplikowana, wymaga szerokiej wiedzy i doświadczenia, a także intuicji i subtelności psychologicznej, gdyż nieopatrznie wypowiedziane słowa mogą w istotny sposób zaważyć na losie osoby, której horoskop dotyczy. Astrolog musi być tego świadom i czuć się za to odpowiedzialny. Nie może też brać na siebie decyzji co do ważnych spraw danej osoby, ma jej jednak pomóc w zrozumieniu sensu sytuacji, przed jakimi ta osoba staje, i ukazać je w obiektywny i dynamiczny sposób. Ma przedstawić doświadczenia życiowe, nawet te bardzo trudne, jako pełne znaczenia i celowości lekcje, przez jakie przechodzimy.
Astrolog zajmuje się także przewidywaniem przyszłości, co umożliwiają różne specyficzne metody predykcyjne. Prognozy te nie mówią o zdeterminowanym przebiegu wydarzeń i stanów psychicznych, lecz o tendencjach rozwojowych i możliwościach realizacji ukrytych potencjałów. Obecnie uprawiana tzw. astrologia humanistyczna przywiązuje dużą wagę do sprawy wolności wyboru i uważa, że człowiek jest w znacznej mierze autorem własnego losu i odpowiada za swe decyzje. W naszych czasach praca astrologa jest znacznie ułatwiona - nie trzeba prowadzić obserwacji położenia planet na niebie, gdyż są odpowiednie tablice, a komputery mogą nas wyręczyć w precyzyjnych obliczeniach i wykresach. Cała część interpretacyjna, ze względu na swą złożoność i unikalność każdego przypadku, wykracza poza możliwości komputerów i nadal dokonywana jest przez astrologów. Osobie zamawiającej horoskop (zwanej umownie klientem) interpretacja ta zostaje przedstawiona w czasie kilkugodzinnej rozmowy, której celem jest nawiązanie dialogu w sposób zrozumiały dla klienta i szerokie omówienie najistotniejszych dla niego spraw. Niekiedy sporządza się także interpretacje pisemne, choć są z tym związane pewne ograniczenia.
Astrologowie bywają także proszeni o wygłaszanie wykładów popularyzatorskich, o audycje w radiu i telewizji, o wywiady i artykuły do prasy. Bardziej zaawansowani spośród nich mogą prowadzić kursy i wykłady dla osób chcących zgłębiać tę dziedzinę. Astrolog może być także autorem, redaktorem lub konsultantem wydawnictw z tej tematyki.
Środowisko pracy
Praca astrologa odbywa się zazwyczaj we własnym domu, o dowolnych porach, w spokoju, ciszy i samotności. W tym zawodzie nie można liczyć na zatrudnienie w instytucjach, biurach czy szkołach, na stałą pensję, płatny urlop, ubezpieczenie socjalne czy inny parasol ochronny. Godziny pracy nie są stałe, pracować można i w dzień, i w nocy, w dni powszednie i w święta. Jest to praca samodzielna, nie nadzorowana i nie kontrolowana przez innych - własna wiedza, sumienność i odpowiedzialność są w niej najwyższym kryterium. Ilość pracy zależy od bieżących zamówień i ustalonych terminów, zależy też od renomy, jaką cieszy się (lub nie) dany astrolog.
Praca astrologa to także ciągłe poszerzanie i pogłębianie własnej znajomości astrologii - jest to pasjonujące zajęcie na wiele dziesiątków lat. Wymaga studiowania wielu książek (przydaje się znajomość języków obcych, gdyż po polsku została wydana niewielka ilość pozycji) i zdobywania doświadczenia poprzez praktykę interpretowania horoskopów. Niezbędne są także kontakty z ludźmi: są to rozmowy z osobami zamawiającymi horoskopy, spotkania i dyskusje z innymi astrologami, udział w różnych szkoleniach, seminariach i letnich szkołach, często o zasięgu międzynarodowym. Praca ta nigdy nie jest nudna ani monotonna, ponieważ każdy człowiek i każde wydarzenie jest niepowtarzalne i jedyne w swoim rodzaju. Dostarcza ona wielu satysfakcji i daje poczucie, że astrologia stanowi klucz do opisu i zrozumienia spraw, które w innym wypadku wydają się niepojęte, a często nawet bezsensowne.
Wymagania psychologiczne
Ze względu na złożoność i specyfikę swej pracy astrolog powinien umieć nawiązywać pozytywne i bezpośrednie kontakty z ludźmi, mieć łatwość wypowiadania się, umieć słuchać tego, co mówią inni, być spostrzegawczy, zrównoważony wewnętrznie, dyskretny i uprzejmy. Obliczenia i wykresy wymagają dokładności i zdolności rachunkowych, do ich interpretacji potrzebna jest wnikliwość psychologiczna, dobra pamięć, wyobraźnia i zdolność logicznego myślenia. Rozmowy z ludźmi o ich życiu i problemach wymagają taktu, życzliwości i szacunku dla osób o odmiennych poglądach, bez krytycyzmu, oceniania i chęci nawracania ich na jedynie słuszną (bo własną) drogę, a więc szeroko pojętej tolerancji i kultury wewnętrznej. Należy też zdawać sobie sprawę z dużej odpowiedzialności moralnej za swoje słowa. Aby być dobrym astrologiem, niezbędne są szerokie zainteresowania i znajomość wielu dziedzin, głównie psychologii i astronomii, lecz także medycyny, informatyki (korzystanie z komputera), literatury pięknej, historii i filozofii. Trzeba mieć otwarty i sprawny umysł, ponieważ astrologia wiąże się z nieustannym poszerzaniem swoich horyzontów, a praca nad nią nigdy się nie kończy. Nie każdy zresztą sprawny i pojemny umysł jest w stanie zaakceptować holistyczną perspektywę postrzegania świata, jaką proponuje astrologia i pokrewne jej dziedziny. Są to tzw. paranauki, należące do odwiecznej mądrości, będące raczej wiedzą o świecie w szerokim sensie niż konkretnymi wąskimi specjalizacjami.
Bycie astrologiem to bardziej powołanie życiowe, chęć zaspokojenia własnych pasji poznawczych i znalezienia odpowiedzi na własne pytania, niż wyuczony i beznamiętnie wykonywany zawód traktowany w kategoriach finansowych. Wymagania fizyczne i zdrowotne Jest to praca lekka pod względem wysiłku fizycznego, lecz opanowanie tego zawodu wiąże się z poważnym wysiłkiem intelektualnym, wieloma latami studiów i praktyki. Do pracy tej nie ma żadnych przeciwwskazań zdrowotnych, nie jest też potrzebna żadna określona sprawność, w związku z tym istnieje możliwość zatrudnienia osób niepełnosprawnych, z wadami wzroku i słuchu (podlegającymi korekcie), z dysfunkcją kończyn i na wózkach inwalidzkich.
Warunki podjęcia pracy w zawodzie
Wedle kryteriów przyjętych w klasyfikacji zawodów do tego, by zostać astrologiem, wymagane jest wykształcenie średnie, lecz ze względu na szerokość i złożoność tej dziedziny jest to na pewno warunek niewystarczający. Na kurs astrologii może zgłosić się każdy (nawet nie posiadając matury), ale ukończenie tego kursu i dalsze poszerzanie swej wiedzy wymaga szczególnych cech i uzdolnień. Nauka nie odbywa się obecnie na państwowych wyższych uczelniach (choć do XVI wieku astrologia była przedmiotem studiów na uniwersytetach), lecz w instytucjach o profilu paranaukowym (psychotronicznym), jakie coraz liczniej powstają, także w Polsce. W Warszawie prowadzi ją np. Sekcja Astrologii w Polskim Towarzystwie Psychotronicznym, w Łodzi Ośrodek Astrobiologii Jupiter i Studium Psychotroniczne. Szkolenia miewają różny zakres i czas trwania, w zasadzie wprowadzenie w astrologię i poznanie jej podstaw wymaga około roku intensywnej nauki. Niektórzy słuchacze nie zamierzają zostać zawodowymi astrologami, chcą poprzez kontakt z tą dziedziną poszerzyć i wzbogacić swoje rozumienie świata i ludzi, tym bardziej, że astrologia wiąże się z wieloma innymi obszarami wiedzy, np. z medycyną naturalną, psychologią czy z rolnictwem biodynamicznym. Kursy astrologii zwykle kończą się egzaminem (przystąpienie do niego nie jest obowiązkowe) i uzyskaniem świadectwa lub dyplomu. Astrologiem zostaje się jednak dopiero dzięki własnej pracy, przemyśleniom, lekturom i zdobytemu poprzez praktykę doświadczeniu - uczestniczenie w zorganizowanych zajęciach jest jedynie pomocą, ułatwieniem i inspiracją.
Możliwość awansu w hierarchii zawodowej
Ponieważ jest to praca samodzielna i nie zrutynizowana, nie ma tu formalnych stopni w hierarchii organizacyjnej. Są jednak wielkie, nawet nieograniczone, możliwości rozwoju kariery zawodowej - można zostać mniej lub bardziej cenionym, poważanym, znanym astrologiem lub uprawiać tę dziedzinę czysto prywatnie jako hobby dostarczające osobistej satysfakcji.
Możliwości podjęcia pracy przez dorosłych
W zawodzie tym nie istnieją preferencje co do płci ani wieku (nawet w zasadzie im astrolog jest starszy, tym lepiej, gdyż liczy się tu doświadczenie życiowe i zawodowe). Rozpocząć naukę może każdy, konieczna jest jednak wielka chłonność i otwartość umysłu oraz możność poświęcenia na nią dużej ilości czasu. Wiedza ta leży na pograniczu nauki i sztuki, a więc osiągnięcie w niej mistrzostwa jest także sprawą wrodzonych dyspozycji.
Możliwości zatrudnienia i płace
Dotychczas nie istnieją instytucje zatrudniające astrologów na etatach, są oni zdani na własną przedsiębiorczość i inicjatywę. Konieczna jest niezależność pod każdym względem. Jest to zawód rzadki, lecz dziedzina ta staje się ostatnio modna, rośnie zainteresowanie nią i coraz więcej osób chce uzyskać znajomość jej podstaw. Przedmiot ten jest jednak na tyle trudny, że nie grozi nadprodukcja astrologów. Wynagrodzenie w dużym stopniu zależy od poziomu posiadanej wiedzy, a także od własnej pomysłowości, ilości podejmowanej pracy i uzyskanej renomy. Wiele osób uprawianie astrologii traktuje jako ciekawe zajęcie wykonywane w czasie wolnym, pracując w innych zawodach, gwarantujących pewniejsze zabezpieczenie materialne.
Zawody pokrewne:
Bioterapeuta, radiesteta, homeopata, psycholog, wróżbita.
Margot Graham
-----------------
*) Już jest tutaj
Autor: astromaria o 21:22 0 komentarze
Etykiety: Astrologia, Cytaty, Etyka pracy, Horoskop, Młoty na astrologię, Prawo, Racjonalizm, Sceptycyzm, Słowniczek polemiczek, Światopogląd materialistyczny
Czy Kościół Katolicki jest przeciwny astrologii?
Wygrzebane ostatnio z mojego przepastnego archiwum:
Astrologia u starożytnych narodów Wschodu, w Asyrii, Babilonii i Egipcie znajdowała poczesne miejsce nie tylko w zastosowaniu do każdej niemal dziedziny wiedzy, lecz również była używana w zarządzaniu państwem oraz była ściśle związana z religią, tworząc jej podstawowe założenia.
W Grecji astrologia straciła swój charakter religijny, rozwijając się raczej jako światopogląd filozoficzny. Biblijni hebrajczycy, ściślej Izraelici, istnieli jako państwo buforowe między dwiema potęgami, hołdującymi astrologii: Babilonem i Egiptem, nic dziwnego zatem, że byli obeznani z religią gwiazd. Na poparcie tego w wielu miejscach Starego Testamentu znaleźć można astrologiczny tok myśli świadczący o tym, że astrologia była tam ogólnie znana i praktykowana. W wielkiej wizji Hioba rozpoznajemy stacje księżycowe, a w błogosławieństwie Jakuba (1.Mojż.49) znaki Zodiaku. Z Babilonu Żydzi przejęli również siedmiodniowy tydzień oraz nazwy miesięcy, wyznaczając dzień świąteczny czyli Sabat na sobotę czyli dzień Saturna.
U proroków i u następujących po nich prawodawców astrologia właściwa, tj. przepowiadanie z gwiazd, nie spotyka się z zakazem (Daniel II, 2; Izajasz 47,13; Jeremiasz 10,2). Jedynie wykonywanie czarów i wróżenie było wzbronione pod srogą karą (Deuteromn. 18, 10), zaś Żydowska Kabała w swych wszystkich rozdziałach wyraźnie nawiązuje do astrologii.
W starożytnym Rzymie prawo XII tablic (450 r. p.n.e.) zakazywało czarów pod karą śmierci. Jednak divinatio czyli przepowiadanie przyszłości i dowiadywanie się rzeczy ukrytych sposobem naturalnym traktowane było oddzielnie od czarów, uważanych za postępowanie nadnaturalne.
Chrześcijaństwo, w przeciwieństwie do tolerancji wyznań pogańskich, było z góry zasadniczo źle nastawione do innych kultów. Dlatego też Kościół Chrystusowy potępił kult i wiarę w uduchowienie gwiazd. Tak samo odrzucił fatalizm, który tak jak wiara we wszechmoc gwiazd, nie dał się pogodzić z chrześcijańską nauką o wolności woli i o odpowiedzialności za swe czyny.
Miejsce wiary we wszechmoc gwiazd zajął boski plan dla świata. Jeśli więc działanie jest planowe, a nie jest grą przypadku, to według nauk chrześcijańskich, dywinacja nie jest zasadniczo wykluczona, lecz jest zgłębianiem boskich wyroków. Gwiazdy nie rozwijają swej działalności wbrew woli Boga, lecz istnieją jedynie jako znaki; nie działają lecz wskazują. Kościół katolicki zajął stanowisko absolutnie nieprzychylne jedynie wobec pogańskich wyobrażeń w astrologii.
Już w księgach Starego Testamentu ujawnianie boskiego planu dla świata było w dużej mierze przedmiotem obszernych proroctw, które przez ziszczenie się w Chrystusie nie położyły kresu przepowiadaniu przyszłości. Najstarsi nauczyciele Kościoła katolickiego byli jednakże przeciwnikami astrologii. Tertullian był zdania, że Bóg dopuszczał sztukę magów do czasu pojawienia się Chrystusa, odtąd miała istnieć jedynie nauka astrologiczna o Chrystusie, a nie o Saturnie, Marsie i reszcie „zmarłych”. Tertullian uważał wszelkiego rodzaju przepowiednie za ukryte bałwochwalstwo i za „daemonum inocuta”. Również pisarz kościelny Lactantius uważał astrologię za wynalazek demonów. Lecz Grzegorz z Nissy, jeden z ojców Kościoła, pisze: „Tak jak pieczęć wyciska swój obraz na wosku, podobnie promienie konstelacji gwiazd narzucają człowiekowi w chwili poczęcia jego los”.
Również ojciec Kościoła Hieronim (zm. 420 r. n.e.) nie odrzucał wiary w przepowiadanie i jasnowidzenie, lecz uważał je za „privilegia singulorum”, z których jednak nie wolno wysnuwać praw ogólnych. Ojciec Kościoła Augustyn (354430 r. n.e.) w młodości zapoznał się z astrologią i przez długi czas był przekonany, że nieuniknione źródło grzechu znajduje się „na niebie” i że każdy poszczególny czyn jest od niego zależny. Po nawróceniu na chrześcijaństwo, skierował swą niechęć przeciw dawnej swej wierze w gwiazdy i to nie tylko w jej formie deterministycznej, lecz również w podporządkowaniu wpływu gwiazd woli Bożej. W swych Wyznaniach skierował gwałtowne ataki przeciw astrologii. W poczynaniach astrologii widział niebezpieczeństwo dla moralności. Nie chciał, aby grzesznik tłumaczył swe grzechy i zbrodnie „nieszczęśliwymi gwiazdami” i tym sposobem unikał odpowiedzialności. Augustyn, nawet jako nauczyciel Kościoła, pozostał umysłowością na miarę grecką, nie chciał by dywinację uzasadniać racjonalnymi argumentami.
Jeśli kto chce, znajdzie wytłumaczenie nawet i bez astrologii, np. przez dziedziczenie, zwodzenie czy nieszczęśliwe okoliczności. Astrologia stosowana w sposób rozsądny nie ma wcale za zadanie usprawiedliwiać człowieka, lecz chce zwrócić uwagę na grę wszystkich sił, jakimi się dysponuje, ukazać obraz duszy, zarówno z przestrogami jak i wskazaniem pomocy. „Gwiazdy nie zniewalają lecz ostrzegają”. Tak nauczali już neoplatończycy i to zgadzało się doskonale z łaską Chrystusową. Na tej podstawie Kościół katolicki tolerował później astrologię i wielu jego zwolenników było pilnymi astrologami.
„Przymus gwiazd” odczuwano często jako ciężar i jako zniweczenie wszelkiej wolności i cnotliwości ludzkiej. O „mocach niebios” Goethe mówi:
Wprowadzacie człowieka w życie,Siły te nie znały litości, jak uczyło fatum. Utarło się zdanie, że gwiazdy same nie mogą nic zdziałać, a jedynie zwiastują rozkazy Boga, którego wszechmocnej woli również one podlegają. Przez ofiary, skruchę i pokutę otwiera się jednak dla człowieka możliwość wymknięcia i ratunek z okropnego kręgu tego światopoglądu, z więzienia, w które człowieka zamyka astrologia. W ten sposób nauka Chrystusowa nie negowała znaczenia gwiazd, lecz również w nich znalazła podporę.
Biednego czynicie winnym,
A potem pozostawiacie go męczarniom
Gdyż wszelka wina mści się na ziemi.
Albert Wielki, święty Kościoła katolickiego napisał dużo dzieł astrologicznych, między innymi: Speculum astronomicum, Commentarium in Ptolemaei Almagestum, De imaginibus astrologorum, De sphaera mundi. Albert był pierwszym wybitnym astrologiem niemieckim. Po wnikliwych studiach doszedł do takiego wniosku: „Wszystko, co płodzi przyroda i sztuka, natchnione jest przez siły niebios, kształty niebios i ciał niebieskich istniały przed wszystkimi innymi rzeczami stworzonymi i właśnie dlatego posiadają wpływ na wszystko, co po nich powstało.”
Roger Bacon (12141292) był najpoważniejszym obrońcą astrologii spośród myślicieli katolickich nie pomimo, lecz właśnie dlatego, że był przyrodnikiem. W swych dziełach De locis stellarum, Opus maius jednoznacznie ujął się za astrologią.
Święty Kościoła katolickiego Tomasz z Akwinu (1225-1274) twierdzi w Summa theologiae, że różnica płci, konstytucja ciała i charakter indywidualny zależne są od gwiazd oraz, że: „Gwiazdy wywierają wpływ bezpośredni na niższe ciała... lecz wywierają wpływ pośredni i przypadkowy na właściwości duszy, które uzewnętrzniają się poprzez działanie organów cielesnych. Wszystko, co w niższym świecie płodzi rodzaj i utrzymuje go, jest narzędziem ciał niebieskich. Przepowiadanie przyszłych zdarzeń naturalnych, które wynikają z pozycji gwiazd, nie jest zabronione. Jeśli ktoś przepowiada zdarzenia, które muszą nastąpić, wówczas nie działa jako wróżbita, lecz jako ten, który wie i snuje przypuszczenia. Dyspozycje ciała ludzkiego podlegają ruchom gwiazd, to też Ptolemeusz twierdzi: „Nie jest zupełnym absurdem przypuszczać, że pewne emanacje gwiazd posiadają wpływ na cielesne różnice”. Również w dziełach Summa fidei catholicae contra gentiles i Opuscula teologica Tomasz wypowiada się o astrologii w sensie dodatnim.
W wielu wypadkach Kościół katolicki stosował kary wobec astrologów, lecz nie za ich działalność jako takich, lecz za zajmowanie się horoskopem Chrystusa, co poczytywano za kacerstwo (Piotr z Albano, Cecco d'Ascoli, Cardanus, Lucilio Vascini).
Jeśli Dante Alighieri (1265-1321) umieścił w swojej Boskiej Komedii najsławniejszych astrologów w piekle, uczynił to ze względów etycznych i politycznych, by potępić swych przeciwników. W Raju wysławia jednak wysokie znaczenie pozycji gwiazd w godzinie swego urodzenia. Sam był zwolennikiem astrologii i stosował ją.
Rafael Santi (1483-1520) na obrazie Dysputa zawieszonym w sali Seguetury w Watykanie, przedstawił w jaki sposób teologowie starali się pogodzić filozofię i astrologię z teologią. Widać na nim mędrców w czasie dysputy, z boku stoją astrologowie i kreślą na tablicach figury i znaki geometryczne oraz astrologiczne, które posyłają przez kilku ładnych aniołów ewangelistom, objaśniającym treść tablic.
Kodeks kościelny obowiązujący w Kościele katolickim do roku 1919, czyli Corpus iuris canonici, uważał, że badanie przyszłości nie jest grzechem, lecz próbą znalezienia wskazań Boskiej woli. Ale należy uważać, aby przez zajmowanie się przepowiedniami nie wkradł się pogański kult bałwochwalstwa. Dlatego też grozi on ekskomuniką tym wszystkim, którzy oddają się pogańskim przesądnym sposobom przepowiadania.
Tu zaznacza się wyraźna różnica pomiędzy astrologią „pogańską” a „chrześcijańską”. Rozumowano w ten sposób: Gwiazdy oddziaływują na wszystko, co ma swój początek pod Księżycem. Dusza człowieka pochodzi jednak od Boga i dlatego gwiazdy nie mają na nią wpływu. Wola człowieka jest wolna. Tymczasem gwiazdy, choć nie rządzą bezpośrednio działalnością człowieka, za którą jest on odpowiedzialny, to jednak wpływają per accidens na decyzję czynu poprzez stan organów cielesnych, będących stanowczo pod ich wpływem. Tym sposobem został zachowany dogmat o wolnej woli. Astrologia „pogańska” przeistoczyła się z czasem w astrologię „chrześcijańską”.
Najwyżsi dostojnicy Kościoła katolickiego byli w sposób dowiedziony zwolennikami astrologii, a wielu z nich, nie zadowalając się swymi nadwornymi astrologami, zajmowało się nią praktycznie. Astrologią zajmowali się następujący papieże: Sylwester II (9991003), Jan XIX (10241032), Aleksander IV (12541261), Mikołaj V (14471455), Pius II (14581464), Aleksander VI (14921503), Juliusz II (15031513), Leon X (15131521), który nawet ustanowił wydział astrologiczny przy ufundowanym przez siebie uniwersytecie papieskim Sapientia, Piotr III (15341549), Marceli II (1555). Kardynał francuski Pierre d’Ailly i kardynał niemiecki Mikołaj z Cusy byli czynnymi astrologami. Kardynał Richelieu bardzo często radził się astrologa Morinusa. Generał zakonu Karmelitów Franciszek Junctinus (15231580) był autorem obszernego dzieła o astrologii, które w dwu tomach liczy 2500 stron. Zawiera ono całkowitą wiedzę astronomiczną i astrologiczną swych czasów. Monumentalne dzieło astrologiczne Physiomathematica mnicha z Oliwy Placidus’a de Titis posiada oficjalne „Imprimatur”.
Wielu katolickich biskupów, przeorów i duchownych nie tylko zajmowało się astrologią, lecz napisali oni również wartościowe księgi z tej dziedziny. Sobór Trydencki (15451563) zakazał uznawania wszelkich ksiąg wróżbiarskich, czyli takich, które zawierały reguły przepowiadania przyszłych zdarzeń, które według nauki Kościoła podlegają wolnej woli człowieka. „Natomiast dozwolone są takie reguły i naturalne obserwacje, które napisane zostały dla dobra żeglugi, rolnictwa i sztuki lekarskiej”. Tym samym została zabroniona astrologia urodzeniowa lub prognostyczna, dozwolona natomiast astrologia tzw. naturalna. O dwu bullach papieskich, które zajmowały się astrologią, jest mnóstwo nieprawdziwych stwierdzeń.
W bulli Constitutio Coeli et terrae z 5 stycznia 1586 Sykstus V (15851590) zakazał jedynie lektury książek z dziedziny astrologii dociekającej, zabronionych na Soborze Trydenckim. Miało to na celu bezwarunkowe uznanie wolnej woli człowieka. Urban VIII (16231644) w bulli Constitutio Inscrutabilis z 31 marca 1631 r. zwrócił się jedynie przeciw nadużyciom ówczesnej astrologii i przeciw zaprzeczaniu wolności woli.
Z biegiem stuleci czynniki kościelne kilkakrotnie wypowiadały się przeciw nadużyciom w astrologii w sposób przez prawdziwych astrologów akceptowany. I dziś poważni astrologowie całego świata, w sposób zdecydowany przeciwstawiają się laikom i szarlatanom w tej dziedzinie.
Kościół katolicki nigdy nie potępiał ani nie zakazywał wiedzy astrologicznej! Wszelkie twierdzenia przeciwne są fałszowaniem historii, rozsiewanym przez przeciwników astrologii z przejrzystych powodów. Jeśli czasem niektórzy duchowni wypowiadają się przeciw astrologii, wyrażają jedynie własne niemiarodajne zdanie prywatne i to tylko wobec takiego audytorium, w którym ich zadziwiająca ignorancja historii i tematyki astrologicznej nie budzi sprzeciwu.Dlatego należy wyraźnie jeszcze raz zaznaczyć: Astrologia nie przeciwstawia się nauce Kościoła katolickiego, który też nigdy w przeszłości nie był przeciwny astrologii!Przekład z niemieckiego Stanisława Rosta uwspółcześniony przez Redakcję. Przedruk (z niewielkimi skrótami) z Polskiego Kalendarza Astrologicznego na rok 1939 opracowanego przez Franciszka A. Prengla.
Dr Hubert Korsch
czwartek, 1 maja 2008
Doktor fizyki Will Keepin o astrologii
Pomysł, że planety są odpowiedzialne za różne nasze zabawne zachowania jest dla mnie nie do przyjęcia. Z naukowego punktu widzenia jest to po prostu śmieszne.Kontrowersyjny francuski eksperyment [czyli badania przeprowadzone przez Michela Gauquelin'a], w którym zbadano horoskopy 20 000 ludzi sugeruje występowanie związku między pozycjami planet w chwili narodzin, a karierą sportową. Will Keepin zauważył podobne korelacje w horoskopach naukowców i pisarzy. Sądzi on, że ten związek można wyjaśnić dzięki zaawansowanej matematyce. Ważnych wskazówek pozwalających zrozumieć astrologię dostarczyła geometria fraktalna.
Fraktale to układy składające się z zagnieżdżonych w sobie zbiorów samopodobnych struktur. Weźmy np. fraktal zwany zbiorem Mandelbrota. Ta figura geometryczna ma specyficzny kształt. Kolejne obrazki (które ukazywały się na monitorze telewizora) pokazują jej fragmenty powiększone 10 razy, 100 razy, 1000 razy itd. Każdy z nich zawiera zagnieżdżoną strukturę podobną do oryginału. Powiększenie tego fragmentu 127 mln razy pokazuje dokładną replikę pierwotnego obrazka, maleńką kopię całości. W nauce nazywa się to zagnieżdżonymi w sobie zbiorami samopodobnych struktur, ale to bardzo naukowy, opisowy termin. W istocie jest to odkrycie przez współczesną naukę starożytnej zasady alchemii i astrologii: co w górze to i na dole. W taki sposób ujmowali to starożytni mistycy i mędrcy. Zasada ta mówi o tym, że istnieją ponadskalowe wzorce, które mają swoje odbicie również w istocie ludzkiej.Innymi słowy Keepin uważa, że wzorce rządzące gwiazdami i planetami występują również we wzorcach, które spotykamy w naszym życiu.
Procesy, które przebiegają we wszechświecie toczą się również w nas samych. Nie jest tak, że planety mają moc sprawczą. My i one znajdujemy się na różnych poziomach, ale rządzą nami te same zależności. Przykład:[Wypowiedzi spisane z programu "Astrologia jako nauka", nadanego na kanale Discovery].
Jeżeli udamy się na dworzec możemy zauważyć, że ruch pociągów jest ściśle skorelowany z ruchem wskazówek zegara. Naiwne naukowe podejście kazałoby nam zadać pytanie: które z tych zjawisk jest przyczyną, a które skutkiem? Czy pociągi wywołują ruch wskazówek, czy też wskazówki wywołują ruch pociągów? Skoro korelacja jest dobrze widoczna musi też istnieć związek przyczynowo-skutkowy. Tymczasem go nie ma. Jest natomiast niewidoczna gołym okiem zasada organizacyjna, która odpowiada za występowanie tej korelacji. Z taką samą sytuacją mamy do czynienia w przypadku astrologii.
Astrologia opisuje te niewidoczne powiązania organizacyjne jakie występują między eleganckim ruchem planet naszego Układu Słonecznego a naszą własną drogą przez życie. To subtelny rodzaj uporządkowania Wszechświata. Subtelność nie odbiera mu realności ani prawdziwości. Porządek ten występuje w wymiarze fizycznym i nie można go ani zmierzyć ani wykryć w laboratorium.
Autor: astromaria o 00:15 0 komentarze
Etykiety: Astrologia, Cytaty, Młoty na astrologię, Nauka, Racjonalizm
piątek, 15 lutego 2008
Naukowa weryfikacja astrologii
Bruno i Louise Huberowie, pedagodzy, terapeuci i astrologowie humanistyczni:
Dziś punkt ciężkości kładziemy na poznanie wewnętrznych psychicznych sił i ich roli w procesach życiowych w horoskopie dystansując się zdecydowanie od determinizmu, tak typowego dla astrologii minionych stuleci. Po wielu latach badań rozwinęła się astropsychologia. W naszych badaniach nastawieni byliśmy, przede wszystkim, na formułowanie pytań, które pojawiły się podczas terapeutycznej praktyki, a nie na teoretyczne rozważania.
Każdy nowy krok uczyniony na drodze poznania był rezultatem drobiazgowych porównań i analiz między psychologicznym obrazem człowieka, a niezależnie od niego zinterpretowanym astrologicznie horoskopem. Musiał on być poddany surowemu testowi codziennego stosowania w terapeutycznej praktyce. To doprowadziło do wielu korekt w materiale interpretacyjnym znanym z historii.
Pewne pojęcia trzeba było częściowo lub nawet w całości odrzucić, niektóre "reguły" okazały się nieuzasadnione, trzeba było odkryć nowe zasady. Nowa koncepcja tworzona przez lata powoli przybierała swoją ostateczną postać, nim stała się ostateczną konstrukcją.
Dzisiejsze jej ujęcie o wiele bliższe jest poglądom, które można odnaleźć we wczesnogreckich, a nawet babilońsko-chaldejskich źródłach, niż zagmatwanym regułom astrologicznym naszego stulecia (czyli XX wieku)
Zanim wygłosisz opinie świadczące o nieznajomości problemu zechciej zapoznać się przynajmniej z wynikami badań szwajcarskich pedagogów i psychologów, Bruno i Louise Huberów, z opinią doktora fizyki (który jako jeden z nielicznych uczonych astrologię osobiście studiował), z prawdą na temat rzetelności noblistów, zabierających głos w tej sprawie oraz z najbardziej nieprofesjonalnym, ale za to jak najbardziej "naukowym", bo przeprowadzonym na uniwersytecie w Manchesterze badaniem.
Autor: astromaria o 21:23 0 komentarze
Etykiety: Astrologia, Cytaty, Młoty na astrologię, Nauka, Prognoza, Racjonalizm
poniedziałek, 28 stycznia 2008
Nobliści o astrologii
W opinii laików, wzmacnianej silną propagandą prowadzoną przez tzw. "racjonalistów", nobliści są godnymi najwyższego szacunku autorytetami i jako tacy mają prawo zabierać głos w każdej sprawie. Mało tego - ich opinia uważana jest za nieomylną wyrocznię, bez względu na to, czy dotyczy dziedziny, którą zajmują się w swoich uczelniach, czy czegokolwiek innego, np. kwestii Boga lub astrologii.
Jakie są skutki bezkrytycznego przyznawania racji autorytetom i wierzenia we wszystko, co spłynie za pośrednictwem ich ust prosto z ich oświeconych umysłów możecie przeczytać w notce profesora fizyki, Arkadiusza Jadczyka pt. "Astrologia i Nobel".
Zacytuję tylko zakończenie tego artykułu:
W kilka miesięcy po ukazaniu się artykułu w „Humaniście” BBC próbowała zorganizować dyskusję pomiędzy noblistami, którzy podpisali „encyklikę” potępiającą astrologię a obrońcami astrologii. Rezultat? Wszyscy nobliści odmówili, część odmówiła wyjaśniając, że nie mają o astrologii w ogóle żadnego pojęcia. Nasi wspaniali uczeni w ogóle nie wiedzieli o czym była mowa!.
Fajne, prawda?
Autor: astromaria o 23:04 0 komentarze
Etykiety: Astrologia, Cytaty, Etyka pracy, Młoty na astrologię, Nauka, Racjonalizm
Wpływ gwiazd na życie, charakter i los człowieka
Astrologia nie twierdzi bynajmniej, że planety wywierają wpływ na cokolwiek na świecie. Astrologia umożliwia jedynie diagnozowanie lub prognozowanie prawdopodobnego przebiegu dalszych losów badanego obiektu, a planety służą jej jedynie jako narzędzia pomiarowe.
Pomysł, że gwiazdy, planety lub kosmos „wpływają” na ludzi i zdarzenia był rezultatem nieudanej próby unaukowienia astrologii. Nauka dąży do uzyskania odpowiedzi na pytanie „jak (to działa)?” i stara się odkryć związek przyczynowo-skutkowy miedzy zachodzącymi zjawiskami, podczas gdy astrologii w ogóle ten problem nie interesuje. Zadaniem astrologa jest odczytać „jakość czasu” i poinformować klienta, czy jest ona sprzyjająca dla jego projektów, czy wręcz przeciwnie. A problem „jak to działa?” i „dlaczego” nie ma w tym przypadku żadnego znaczenia. W astrologii zwracamy uwagę na korelacje między zachodzącymi zjawiskami, a nie poszukujemy ich rzekomych powiązań.
Astrolog oblicza horoskopy nie tylko na moment narodzin człowieka, lecz tworzy je również dla takich zdarzeń, jak np. data otwarcia firmy lub kładzenia kamienia węgielnego pod budowę. O ile w przypadku rodzącego się organizmu biologicznego możemy dopuszczać myśl o wpływie pól elektromagnetycznych czy innych energii na jego komórki (problem jednak w tym, że takiego promieniowania nigdy nie wykryto), o tyle pomysł, że „gwiazdy” miałyby wpływać na losy przedmiotów martwych (np. firmy) wydaje się zupełnie kuriozalny. Stanowi to dowód na nieprawdziwość teorii głoszonych przez astrologów zaślepionych przez terror myślenia naukowego.
Myślenie synchroniczne jest niezgodne z nauką, ale dla astrologów nie ma to znaczenia, ponieważ astrologia nie jest i nie ma obowiązku być nauką. Astrologia jest systemem prastarej wiedzy empirycznej i rządzi się własnymi prawami.
Gdyby astrologia była oszustwem, a astrolodzy naciągaczami, astrologia dawno przestałaby istnieć.
Autor: astromaria o 22:57 0 komentarze
Etykiety: Astrologia, Cytaty, Młoty na astrologię, Nauka, Prognoza, Przepowiednie, Racjonalizm
Znaki zodiaku - są tym samym co gwiazdozbiory czy może czym innym?
Oto wykład astronoma z Uniwersytetu Wrocławskiego na ten temat:
Znaki zodiaku i gwiazdozbiory zodiakalne to dwa różne pojęcia.
Znaki zodiaku to równe 'prostokątne' obszary na sferze wzdłuż ekliptyki, każdy o szerokości 30 stopni i wysokości 10-16 stopni. Każdy zajmuje taką samą powierzchnię sfery i wyznaczony jest przez podział ekliptyki na 12 równych części. Jest ich 12.
Natomiast gwiazdozbiory zodiakalne, to gwiazdozbiory (rozumiane w sensie obecnej astronomicznej ich definicji, czyli wydzielone obszary sfery, a nie jak w starożytności grupy jasnych gwiazd) przez które przechodzi ekliptyka.
Gwiazdozbiorów takich jest 13. Dodatkowy, Wężownik, leży ponad gwiazdozbiorem Skorpiona, w znaku zodiaku Strzelca.
Proszę zwrócić uwagę również na to, że zodiak ze swymi znakami zawsze leży gdzieś na sferze niebieskiej, a więc także na tle gwiazdozbiorów. Znaki zodiaku to jakby siatka nałożona na gwiazdozbiory, siatka ta nie zmienia swego kształtu, ale przesuwa się stale względem nieruchomych gwiazd i gwiazdozbiorów.
Autor: astromaria o 22:50 3 komentarze
Etykiety: Astrologia, Astronomia, Cytaty, Racjonalizm, Słowniczek astrologiczny
czwartek, 18 października 2007
Mądrzy ludzie o astrologii, czyli garść cytatów
Horoskop urodzeniowy może być prawidłowo zinterpretowany jedynie dzięki intuicyjnej mądrości mężczyzny lub kobiety; spotyka się ją jednak rzadko - Paramahansa Yogananda
Horoskopy, bazujące wyłącznie na uproszczonej i zwulgaryzowanej wersji Zodiaku, są najczęstszym, uzasadnionym, ale i zarazem najłatwiejszym przedmiotem krytyki. Uderza ona w te "horoskopy", ale nie w astrologię, która nie przyznaje się nawet do dalekiego pokrewieństwa z tym mało szlachetnym płodem dziennikarskiej fantazji - prof. Jerzy Prokopiuk
Astrologia nie jest ani łatwą rozrywką, ani też zabawą. W gruncie rzeczy nie jest ona wcale rozrywką, lecz rozległym i skomplikowanym systemem wiedzy, czego nie uświadamiają sobie na ogół liczne rzesze amatorów bezsensownych "horoskopów" gazetowych. "Horoskopy" te nie mają bowiem z astrologią nic wspólnego i urągają najstarszemu znanemu nam obszarowi usystematyzowanej wiedzy. Był on zgłębiany przez największe umysły każdej bez wyjątku epoki historycznej. Uprawianie jej, polegające na obliczaniu horoskopu, a nade wszystko jego interpretacji, wymaga długotrwałych studiów, umiejętnego łączenia elementów wiedzy psychologicznej, astronomicznej, biologicznej, medycznej i socjologicznej, a przede wszystkim wieloletniej praktyki" - prof. Leszek Weres
Astrologia może dać ludziom poczucie sensowności tego, co ich czeka oraz poprawić ich zdolność wybierania właściwego czasu do robienia różnych rzeczy, by płynąć z prądem a nie pod prąd wydarzeń. (...) Nie wierzę, że to planety nami rządzą. Dlaczego? To nie Saturn na nas wpływa, ale i my i Saturn jesteśmy skutkiem wynikającym z tej samej przyczyny. Istnieje pewien nadrzędny plan, który jest realizowany w każdej skali. Plan ten rozwija się na wielu poziomach. Jednym z nich są ruchy Saturna i Ziemi, innym zachowania wyłaniających się z niebytu ludzi - Robert Hand (astrolog, badacz i tłumacz starożytnych pism)
To nie gwiazdy wyznaczają los człowieka i nie one sterują ludzkimi poczynaniami. Ich obecność uzmysławia nam jedynie to, że jesteśmy dziećmi wszechświata, podlegamy prawom przyrody, w tym również mało jeszcze zbadanym wpływom kosmosu. Astrologia jest więc studium tego, jak Ziemia współdziała z kosmicznym środowiskiem i dla swoich potrzeb stosuje język psychologii matematycznej, bazujący na obliczeniach astronomicznych - prof. Jerzy Prokopiuk
Wierzyć można w życie pozagrobowe, a na astrologii trzeba się znać - Leszek Szuman, astrolog
Astrologia jest nauką samodzielną. Wyjaśnia nam ona bardzo wiele. Z jej znajomości dużo się nauczyłem i wielokrotnie odniosłem korzyści - Albert Einstein
Człowiek nie znający swego horoskopu jest jak kapitan statku, który wyrzuca za burtę mapy i woła: "Boże, prowadź!" - Leszek Szuman
Horoskop jest mapą umysłu i obrazem karmy - Steven Arroyo, psycholog i astrolog
Żaden astrolog ani psychoanalityk nie może interpretować życia i ludzkiego przeznaczenia na poziomie wyższym niż ten, na którym sam funkcjonuje - Dane Rudhyar
To wszystko niebo rządzi, a planety jego
Bo im moc ta nadana od Pana samego.
... wzdyć przed się planety moc mają,
gdyż owi praktykarze czasy powiadają,
O niemocach, o śmierci, o pewnych przygodach,
O kłopotach, o walkach i o prędkich szkodach
Mikołaj Rej
Astrologia nie zna przeciwników, zna tylko ignorantów - Leszek Szuman
O astrologii współczesny człowiek albo w ogóle nie ma pojęcia, albo - co gorsza - ma pojęcie najzupełniej fałszywe, jako że prasa codzienna przedstawia ją w sposób godny pożałowania. A o podręcznik astrologii w naszych krajach trudniej niż o oryginał "De revolutionibus" - profesor Włodzimierz Zonn, astronom
Lekarz nie znający astrologii nie ma prawa nazywać siebie lekarzem - Hipokrates
Wszystko, co stwarza przyroda i sztuka dokonuje się pod wpływem sił pochodzących z nieba. Znaki niebieskie i ciała niebieskie istniały już przed wszystkimi innymi dziełami stworzenia i dlatego wywierają one wpływ na wszystko, co zostało po nich stworzone - Albert Wielki
Przepastna różnica dzieląca astrologię od innych nauk - jeśli wolno mi tak powiedzieć - polega na tym, iż astrologia nie zajmuje się faktami, lecz koncepcjami pierwotnymi. Twardy grunt, na jakim podobno stoi uczony, w astrologii ustępuje imponderabiliom - Henry Miller
Jako psychologa i psychoterapeutę bardziej interesował mnie inny aspekt tego zawiłego i fascynującego przedmiotu. Mamy tu narzędzie psychologicznej typologii i oceny diagnostycznej, które swą złożonością i wyrafinowaniem analizy daleko przewyższa każdy istniejący system (...). [Jego] układ odniesienia - 3 zazębiające się, symboliczne alfabety zodiaku: "znaki", "domy" i "aspekty planetarne" - jest prawdopodobnie lepiej dostosowany do złożonej różnorodności ludzkich natur niż istniejące systemy typów, cech, motywów, potrzeb, czynników i skali - Ralph Metzner (psycholog) "Astrology: Potential Science & Intuitive Art" w "The Journal of Astrological Studies" 1970
Historia nauki, medycyny, strategii militarnej, polityki i wielu innych dziedzin wykazuje dobitnie, że niemal każdy postęp spotykał się z gwałtowną i fanatyczną opozycją - Steven Arroyo
(...) to my sami stanowimy swój podstawowy problem, zaś astrologia winna pomóc nam podejść do niego z obiektywizmem i pogodą ducha - Dane Rudhyar "Astrology & the Modern Psyche" 1977
Profesjonalny horoskop to taki, który precyzyjnie i jasno opisuje zasady naszej indywidualnej gry z losem, daje pojęcie o atutach, jakimi dysponujemy, a także wskazuje na to, czego powinniśmy się nauczyć. Co w sobie rozwinąć a czego unikać aby stawać się mistrzami swojego rozdania - Wojciech Eichelberger, psycholog, psychoterapeuta
Dziecko rodzi się w tym dniu i o tej godzinie, kiedy płynące ze sklepienia niebieskiego promienie są w matematycznej harmonii z jego indywidualną karmą. Jego horoskop jest obrazem jego niezmiennej przeszłości, ukazującym obecne wyzwania i prawdopodobne przyszłe efekty - Paramahansa Yogananda
Ziarno przeszłej karmy nie może wykiełkować, jeśli upiecze się ono w boskim ogniu mądrości...
Im bardziej dogłębna jest samorealizacja człowieka, tym bardziej wpływa on na cały wszechświat za pomocą subtelnych wibracji duchowych i tym mniej jest on dotknięty przez zjawiskowy przepływ zdarzeń (karmę) - Paramahansa Yogananda
Znaki Zodiaku są Wzorami Karmicznymi; Planety są Warsztatem Tkackim; Wola jest Tkaczem - Edgar Cayce, Czytanie #3654-L-1
Carl Gustav Jung o astrologii
Astrologia ma zapewnione uznanie ze strony psychologii bez dalszych oporów, ponieważ astrologia reprezentuje sumę wiedzy psychologicznej starożytności.
Wieczorem pochłania mnie astrologia. Obliczam horoskopy, aby wpaść na trop zawartej w nich prawdy psychologicznej. Jak na razie odkryłem kilka godnych uwagi rzeczy, które zapewne wydadzą się Panu niewiarygodne... (w liście do Freuda, 1911 r.)
...od 30 lat interesuję się tą ważną sprawą ludzkiego umysłu (...) Jeśli mam do czynienia z trudnymi diagnozami psychologicznymi, to najczęściej każę opracowywać horoskop pacjenta, aby uzyskać inny, nowy punkt widzenia.
W wielu przypadkach dane astrologiczne dostarczyły mi wyjaśnienia określonych faktów, których w innym razie bym nie rozumiał. Takie doświadczenia doprowadziły mnie do wniosku, że astrologia ma szczególne znaczenie w psychologii. (w liście do B. V. Ramana, 1947 r.)
...Z dość dużym stopniem prawdopodobieństwa można oczekiwać, że określonej sytuacji psychologicznej towarzyszyć będzie analogiczna konfiguracja astrologiczna (...)
Specyficzne oddziaływanie pierwszych doświadczeń życiowych opiera się z jednej strony na wpływach środowiska, a z drugiej na predyspozycjach, które można wyczytać z horoskopu.
(...) Astrologia może bez wątpienia wnieść wiele do psychologii, to jednak, co ta może zaoferować swej starszej siostrze, jest już mniej oczywiste. (W liście do A. Barbault'a, wiceprezydenta międzynarodowego Centrum Astrologicznego w Paryżu, 1954 r.)
Prawa psychologiczne mówią, że kiedy sytuacja wewnętrzna nie jest uświadamiana, to wydarza się ona w świecie zewnętrznym jako los. Można powiedzieć inaczej, że kiedy dana osoba nie staje się świadoma swoich wewnętrznych sprzeczności, świat musi z konieczności zrealizować ten konflikt w świecie zewnętrznym, który musi zostać rozdarty na przeciwstawne połowy.
Tragiczne w skutkach powielanie modelu rodziny można określić mianem psychologicznego grzechu pierworodnego lub klątwy Atrydów, spadającej na kolejne pokolenia.
Wszystko tkwi w duszy, wszystko znajduje się we wnętrzu człowieka...