niedziela, 8 czerwca 2008

C. G. Jung (1875 -1961) o astrologii i nie tylko

Wieczorem pochłania mnie astrologia. Obliczam horoskopy, aby wpaść na trop zawartej w nich prawdy psychologicznej. Jak na razie odkryłem kilka godnych uwagi rzeczy, które zapewne wydadzą się Panu niewiarygodne... [W liście do Freuda (1911 r.)]

...od 30 lat interesuję się tą ważną sprawą ludzkiego umysłu (...) Jeśli mam do czynienia z trudnymi diagnozami psychologicznymi, to najczęściej każę opracowywać horoskop pacjenta, aby uzyskać inny, nowy punkt widzenia.

W wielu przypadkach dane astrologiczne dostarczyły mi wyjaśnienia określonych faktów, których w innym razie bym nie rozumiał. Takie doświadczenia doprowadziły mnie do wniosku, że astrologia ma szczególne znaczenie w psychologii. [W liście do B. V. Ramana (1947 r.)]

...Z dość dużym stopniem prawdopodobieństwa można oczekiwać, że określonej sytuacji psychologicznej towarzyszyć będzie analogiczna konfiguracja astrologiczna (...)

Specyficzne oddziaływanie pierwszych doświadczeń życiowych opiera się z jednej strony na wpływach środowiska, a z drugiej na predyspozycjach, które można wyczytać z horoskopu.

(...) Astrologia może bez wątpienia wnieść wiele do psychologii, to jednak, co ta może zaoferować swej starszej siostrze, jest już mniej oczywiste. [W liście do A. Barbault’a, wiceprezydenta międzynarodowego Centrum Astrologicznego w Paryżu, 1954 r.]

Astrologia ma zapewnione uznanie ze strony psychologii bez dalszych oporów, ponieważ astrologia reprezentuje sumę wiedzy psychologicznej starożytności.

Z łatwością potrafię sobie wyobrazić, iż mogłem żyć w ubiegłych stuleciach i napotkać tam pytania, na które nie znałem jeszcze odpowiedzi, i że musiałem urodzić się ponownie, ponieważ nie wypełniłem powierzonego mi zadania. [„Memories, Dreams and Reflection”]

To, co dzieje się po śmierci jest tak niewypowiedzianie wspaniałe, że nasza wyobraźnia i odczucia nie wystarczą nawet do wytworzenia przybliżonego o tym pojęcia... Rozpłynięcie się naszej doczesnej formy w wieczności nie powoduje naj­mniejszej utraty znaczenia. [„Listy”]

Świadomość nie przychodzi bez bólu.

To co się jakiejś osobie przydarza jest charakterystyczne właśnie dla niej. Można sobie człowieka wyobrazić jako formę i elementy – wszystkie pasujące. Wraz z upływem życia, po kolei, wpadają one w miejsca przeznaczone im wcześniej pewnym planem.

Człowiek może gonić za perfekcją ale musi znosić przeciwność swoich dążeń w imię realizacji swojej pełni.

Prawa psychologiczne mówią, że kiedy sytuacja wewnętrzna nie jest uświadamiana, to wydarza się ona w świecie zewnętrznym jako los. Można powiedzieć inaczej, że kiedy dana osoba nie staje się świadoma swoich wewnętrznych sprzeczności, świat musi z konieczności zrealizować ten konflikt w świecie zewnętrznym, który musi zostać rozdarty na przeciwstawne połowy. [Aion]

Tragiczne w skutkach powielanie modelu rodziny można określić mianem psychologicznego grzechu pierworodnego lub klątwy Atrydów, spadającej na kolejne pokolenia [Mysterium Coniuncionis]

Wszystko tkwi w duszy, wszystko znajduje się we wnętrzu człowieka...

Wiedza nie opiera się wyłącznie na prawdzie, także na błędach.

Jahwe w znacznej mierze zachowuje się jak niemoralna istota, chociaż jest strażnikiem prawa i ładu. Jest niesprawiedliwy i nie można na nim polegać (...) jest wybuchowy i mściwy.

0 Comments: