wtorek, 9 października 2007

Czy wierzyć w astrologię, tarota i inne wróżby?

Sprecyzujmy: osobie pytającej w rzeczywistości nie chodziło o wiarę w tarota, lecz o wiarę we wróżby, w tym przypadku tarotowe. A więc - czy przepowiednie się sprawdzają, a jeśli nie, to dlaczego. I czy w ogóle możliwe jest przepowiadanie przyszłości.

Horoskopy drukowane w gazetach nie mają nic wspólnego z astrologią i nie wolno w nie wierzyć!!! To tylko głupawa zabawa w znaki zodiaku. Tutaj znajdziesz jedyny prawdziwy horoskop dla Twojego znaku, przeczytaj koniecznie!!!

O „wierze” w astrologię (i inne dowolne rzeczy) pisałam na mojej stronie: wiary wymagają tylko te kwestie, których nie można naukowo zweryfikować.

Jedyną na świecie rzeczą, wymagającą wiary jest Bóg, ponieważ nie ma żadnej naukowej metody udowodnienia jego istnienia lub nieistnienia. Kiedy posiadamy wiedzę na dany temat znika potrzeba lub konieczność kierowania się wiarą.

Wróżby należą do dziedziny spraw weryfikowalnych, ponieważ albo się sprawdzają albo nie. Problem polega tylko na tym, że tego dowiesz się dopiero wtedy, gdy się spełnią (lub nie). W przypadku wróżby to raczej spora niedogodność, ponieważ każdy chciałby mieć pewność, że z można jej zaufać i skorzystać jej rad. Po to przecież chodzi się do wróżki, nieprawdaż?

Dlatego w przypadku wróżb zdecydowanie zalecam ostrożność i zdrowy rozsądek. Żeby uniknąć przykrych wpadek (zła, wprowadzająca w błąd wróżba, a zwłaszcza wróżba zarażająca niepotrzebnym lękiem) lub straty pieniędzy (wróżba, która się nie sprawdziła) radzę korzystać z usług wróżek znanych i sprawdzonych lub korzystać z rekomendacji znajomych. A jeszcze lepiej - znaleźć sobie stałą wróżkę, do której ma się zaufanie. Pozwoli to uniknąć szukania wróżb po omacku.

Oczywiście - nawet najlepsza wróżka jest tylko człowiekiem, więc mogą się jej zdarzać gorsze dni, kiedy niewłaściwie odczyta karty lub coś przeoczy.

Proszę pamiętać, że w tej branży jest więcej szarlatanów, niż w jakiejkolwiek innej. Jest to spowodowane brakiem dobrego prawa, regulującego tę działalność. Kiedyś (w średniowieczu) podobna sytuacja miała miejsce w przypadku nawet tak szacownych zawodów jak medycyna, którą mógł praktykować każdy, kto czuł taką potrzebę. Ponieważ dawno zrobiono z tym porządek, dziś szarlataneria medyczna praktycznie się nie zdarza. W branży wróżbiarskiej sytuacja na razie przypomina wolną amerykankę, stąd moje przestrogi.

Czy wróżenie i przepowiadanie zdarzeń jest możliwe?

Możliwe jest, jak najbardziej, ale praktycznie tylko wtedy, gdy wróżba dotyczy najbliższej przyszłości, ponieważ jest ona już w znacznym stopniu ukształtowana. Z dalszą przyszłością jest jak z podróżą: możemy jechać prosto do celu, zawrócić, zmienić cel podróży lub zrobić objazd boczną drogą. Im dalsza przyszłość, tym więcej możliwości zwekslowania na inne tory.

Nasza przyszłość nie jest z góry zdeterminowana i nie ciąży nad nami żadne fatum (z pewnymi niewielkimi wyjątkami, ale i one mogą być odwracalne). To my sami na bieżąco tworzymy swój los, a więc zależy on od naszych wolnych decyzji. Oczywiście, możemy żyć nieświadomie, nie podejmując żadnych świadomych decyzji, czyli jak to mówi moja koleżanka „lecieć na autopilocie”, a wtedy łatwo przewidzieć jak się taki lot może skończyć. Jednak każdy inteligentny człowiek ma możliwość kierowania swoim losem, a więc kształtowania swojej przyszłości.

Wróżba może ostrzec przed zagrożeniami, udzielić dobrej rady, ułatwiającej podjęcie właściwej decyzji lub wskazać nieuświadamiane możliwości działania.

Ale może też skierować na zupełnie niewłaściwe tory i stać się przyczyną nieszczęść. Dlatego nie radzę ślepo wierzyć w żadne wróżby. W razie wątpliwości można skorzystać z porad kilku różnych wróżek i spróbować wyciągnąć z tego jakieś własne wnioski.

A teraz kilka słów na temat tarota:

Tarot ma przynajmniej dwa różne zastosowania: pierwszym jest pomoc w rozwoju osobistym, a drugim jest wyrocznia.

Ja najbardziej lubię używać tarota podobnie jak używam horoskopu: nie do wróżenia i przepowiadania zdarzeń, lecz do pomocy psychologicznej i jako poradnik duchowy.

Można oczywiście używać go do wróżenia, tyle tylko, że jak dla mnie jest to pewnego rodzaju profanacja. Tarot jest tak mądrym systemem wiedzy, że po prostu szkoda wykorzystywać go do tak prymitywnego celu.

Na mądrze zadane pytanie można uzyskać naprawdę mądrą odpowiedź. Tarot może wyjaśnić, dlaczego coś niekorzystnego wydarzyło się w twoim życiu, czyli uświadomić ci, jakie twoje wcześniejsze działania doprowadziły do obecnego stanu oraz co zrobić, żeby w przyszłości nie popełniać podobnych błędów. Może on też pomóc zrozumieć życiowe lekcje, które koniecznie trzeba przerobić. Jeśli uporasz się z tymi zadaniami twój los ulegnie korzystnej przemianie, ponieważ nie będzie już konieczności zmagania się z uporczywie powracającym problemem.

Jeśli natomiast chodzi o astrologię - proszę absolutnie nie wierzyć w żadne astrologiczne wróżby i przepowiednie dotyczące konkretnych zdarzeń, np. daty ślubu, choroby lub zgonu kogoś bliskiego. Nie raz spotkałam się z podobnymi wróżbami i za każdym razem osoba, która je uzyskała była bardzo rozczarowana. Jednak rozczarowanie to najmniejsze zło. Znacznie poważniejsze są konsekwencje psychologiczne podobnych praktyk, np. stany lękowe. No bo jak nie wpaść w lęki, jeśli otrzymało się mroczną przepowiednię śmierci kogoś bliskiego? Zapewniam, że tego z horoskopu odczytać się nie da. Horoskop pokazuje tylko tendencje, a co najważniejsze jest narzędziem pomocnym w lepszym rozumieniu, a więc mądrzejszym kierowaniu swoim życiem. Można z niego wyczytać potencjalne zagrożenia, również dla zdrowia czy życia, ale jak ostatecznie potoczą się konkretne wydarzenia zależy tylko od właściciela owego horoskopu. Zagrożenia nie są dziełem przypadku ani tym bardziej rezultatem tragicznego fatum, lecz konsekwencją naszych własnych zaniedbań lub zwyczajnej głupoty. Wystarczy więc zrozumieć swoją sytuację, a następnie zmienić postępowanie na mądrzejsze i bardziej świadome, żeby to fatum od siebie odwrócić.

Jeśli chodzi o astrologiczne wróżbiarstwo, to jest ono możliwe, ale wtedy nie wróży się z horoskopu urodzeniowego danej osoby, lecz stawia się horoskop na czas i miejsce zadania konkretnego pytania. Ta praktyka wymaga zupełnie innych technik niż te, które stosuje się w astrologii natalnej.

5 Comments:

lunetarius said...

Nie do końca da się wszystko zracjonalizować w sposób, który nie odwoływałby się do emocji i lęków człowieka. mamy już taką naturę, że potrzebujemy pewnej aury zawiązanej z tajemnicą i magią, lubimy rytuały. W życiu doświadczamy nieznanego... uwielbiamy tremendum et fascinosum.

Anonimowy said...

Witam! Zastanawia mnie jedna rzecz; byłam pare lat temu jako młoda dziewczyna u wróżki (starsza kobieta- nie jestem pewna do dziś czy była profesjonalistką) ale przepowiedziała mi na końcu wróżby :wypadek i smierć. Owszem zadała mi pytanie czy wróżbe ma odczytać czy nie-wiec wtedy tym bardziej zasiała mój niepokój i ciekawość. Zgodziłam się i..byłam przerażona. Do dziś boję się każdego dnia. Czy profesjonalna wrożka odczyta smierć danej osobie z kart, nawet jak ta się zgodzi? Czy mamy wpływ na zmiane biegu losów zyciowych mimo odczytu z kart?

astromaria said...

Wiele razy pisałam, że nie należy (wręcz NIE WOLNO!) chodzić do przypadkowych wróżek, astrologów i innych "terapeutów". W tym "fachu" jest więcej niebezpiecznych oszustów niż w jakimikolwiek innym. Jeśli czujesz, że musisz skorzystać z rady kogoś takiego jak wróżka, popytaj wśród znajomych kogo polecają. Teraz jest to jeszcze łatwiejsze, bo jest internet, w którym można znaleźć informację na dowolny temat. Jeśli ludzie daną wróżkę polecają, to można do niej pójść, a jeśli nic o niej nie wiadomo lub piszą o niej źle, to nie chodzić.

Nie znam się na zwykłych kartach, ale w tarocie karta Śmierć nie musi wcale oznaczać fizycznej śmierci. Najczęściej oznacza ona głęboką przemianę w życiu osoby, której się wróży. Stare musi "umrzeć", żeby nowe mogło się narodzić. Najczęściej jest to dobra wróżba, ponieważ oznacza głęboką wewnętrzną przemianę, wejście na wyższy poziom zrozumienia i świadomości. Często jest to bolesny proces, ale każdy "poród" musi boleć.

Dlatego mam dla ciebie radę: poszukaj wróżki z najlepszymi rekomendacjami, chwalonej przez klientów i poproś ją o wyjaśnienie, czy i o jaki rodzaj "śmierci" mogło chodzić. Może się okazać, że wróżka była głupia i że żadnego wypadku w twoim przeznaczeniu nie ma. Możesz też wpaść na jakieś forum o wróżbach i poprosić tam o pomoc.

Nie myśl więcej o tej wróżbie, bo jeśli w nią uwierzysz sama przyciągniesz do siebie nieszczęście. Każda myśl jest modlitwą, im więcej poświęcasz jej energii, tym bardziej prawdopodobna staje się jej realizacja. Dlatego każdą myśl o wróżbie świadomie zastępuj myślą o długim życiu w szczęściu, zdrowiu i powodzeniu.

Mamy bardzo duży wpływ na zmianę biegu życia. Kup sobie film lub książkę "Sekret" i książki Josepha Murphy, oni tam wyjaśniają, jak zmienić swój los na lepszy. Wszystko w życiu zależy od wiary i sposobu myślenia. "W co wierzysz, to masz". Żeby to zmienić należy medytować, a jeszcze lepiej stosować duchowe uzdrawianie wg. metody Bruno Groninga. Więcej o tej metodzie przeczytasz na moim blogu: http://astromaria.wordpress.com/ wpisz do blogowej wyszukiwarki "Bruno Groning" i przeczytaj, co pisałam. To działa!

monika said...

Witam byłam parę dni temu u wróżki i ona powiedziała że nie będę z moim obecnym partnerem czy to może być prawdą też powiedziała że spotkam innego i on będzie tą pierwszą wielką miłością czy da się coś takiego wyczytać z kart skoro nie zadałam jej pytania

astromaria said...

Przecież napisałam, że "wróżby albo się sprawdzają albo nie. Problem polega tylko na tym, że tego dowiesz się dopiero wtedy, gdy się spełnią (lub nie)". Tak więc nie wiem ( nie ma skąd się dowiedzieć), czy wróżba się spełni. Czas pokaże.