Krytyka astrologii jest jak najbardziej wskazana i zalecana, jednak musi to być krytyka wynikająca z dogłębnej znajomości tematu. Znajomość tę można posiąść studiując dokładnie i samodzielnie przedmiot krytyki.
Obecnie astrologia przechodzi poważne reformy, które przystosowują ją do wymogów intelektualnych XXI wieku. Wiele wskazuje na to, że wchodzimy w erę nowego Oświecenia, a to stawia przed nami obowiązek uwolnienia się od przesądów i fałszywych nauk ciemnego XX stulecia, niezasłużenie chełpiącego się swoim oświeconym racjonalizmem.
Na siłę schrystianizowana i przycięta do średniowiecznego poziomu pojmowania rzeczywistości oraz przymuszona do liniowego sposobu myślenia astrologia musi oczyścić się z obcych naleciałości, gdyż w przeciwnym wypadku wyląduje w zakurzonym kufrze pradziadka z etykietką "przesądy i zabobony ciemnej epoki".
Krytyka musi być merytoryczna i wynikać z rzetelnych badań. Przykładem takich rzetelnych badań są prace B. i L. Huberów i Michela Gauquelina, które mogą posłużyć za pozytywny wzór do naśladownictwa.
Najczęściej stosowana krytyka, którą można zrecenzować słowami "nigdy tego nie badałem, nie badam i nie będę badał w przyszłości, bo odrzucam to z pogardą jako brednie i pseudonaukę niegodną mojej czcigodnej uwagi" jest bezwartościowa i kompromituje "uczonego męża", który w taki sposób podchodzi do sprawy.
Prowadzenie badań naukowych nad horoskopami drukowanymi w tabloidach jest totalną kompromitacją "uczonego", który traci na to czas i społeczne pieniądze. Dlaczego? Zapoznaj się z jedynym prawdziwym horoskopem dla twojego znaku, a zrozumiesz.
poniedziałek, 28 stycznia 2008
Krytyka astrologii
Autor: astromaria o 23:49 0 komentarze
Etykiety: Astrologia, Astronomia, Młoty na astrologię, Nauka, Prawo, Racjonalizm
Homoseksualizm, psychopatia, pedofilia, skłonności mordercze, świętość itp. widoczne w horoskopie
Skłonności te są tak samo niemożliwe do zdiagnozowania na podstawie horoskopu, jak płeć jego właściciela, marka samochodu, którym jeździ, jego dobroć, inteligencja czy jakiekolwiek inne jednoznaczne cechy.
Są horoskopy należące do mężczyzn, w których wyraźnie dominuje żeńska energia, lecz jeśli ktoś by uznał, że na tej podstawie ma prawo zdiagnozować homoseksualizm, to bardzo by się pomylił, a co więcej - popełniłby nadużycie.
Rzetelne badania statystyczne nie potwierdzają również teorii podawanych jako pewniki przez niektórych guru astrologii klasycznej twierdzących na przykład, że stellum (zbitka kilku, co najmniej trzech) planet w jednym znaku ma szczególne, wyjątkowo dobre lub wyjątkowo złe znaczenie. Mnie (jako Skorpionowi) najbardziej podobała się teoria, że takie stellum w znaku Skorpiona z władcą (Plutonem) w znaku Lwa (a więc w aspekcie kwadratury do Skorpiona) oznacza sadystycznego psychopatę ze skłonnością do seryjnych mordów lub pracownika reżimu, wyżywającego się w jakimś obozie pełnym więźniów politycznych. Po przeczytaniu tej "mądrości" na chwilę rzeczywiście ogarnęła mnie chęć dokonania sadystycznego mordu na autorze tej teorii, ale widocznie jest ze mną coś nie tak, bo mi przeszło, zanim wcieliłam ten zamiar w życie. Gdyby ta teoria była prawdziwa, to po świecie chodziłyby całe tabuny seryjnych morderców (choćby moich rówieśników) i naukowcy na pewno zwróciliby uwagę na fakt, że w określonym okresie urodziło się ponadprzeciętnie dużo zbrodniarzy i dewiantów. (W tym miejscu muszę przyznać rację sceptykom, którzy zupełnie słusznie krytykują astrologię za rozpowszechnianie takich właśnie, niczym nie uzasadnionych i nie potwierdzonych statystycznie "mądrości").
Aczkolwiek pewne aspekty mogą pojawiać się statystycznie częściej u seryjnych morderców niż u pozostałych reprezentantów populacji, nie oznacza to bynajmniej, że każda osoba posiadająca dany aspekt jest przestępcą lub kimś niebezpiecznym.
Na podstawie horoskopie NIE JEST MOŻLIWE ZDIAGNOZOWANIE homoseksualizmu, dobroci, świętości, otrzymania nagrody Nobla, Oscara, skłonności pedofilskich, przestępczych, morderczych itp. Gdyby były tam zapisane, policja miałaby ułatwione zadanie: nie musiałaby prowadzić mozolnego śledztwa, wystarczyłoby tylko pozamykać w więzieniach całe roczniki ludzi. A jednak tak się nie robi, i to bynajmniej nie dlatego, że "policja nie wierzy w astrologię".
Stara zasada mówi, że grzesznik i święty mogą mieć identyczne horoskopy, ponieważ ten pierwszy wykorzystuje swój potencjał energetyczny w sposób negatywny, a ten drugi w pozytywny. To samo można powiedzieć o horoskopie przestępcy i ścigającego go policjanta: żeby działania policjanta były skuteczne, musi on posiadać zdolność wczucia się w sposób myślenia przestępcy i przewidywania jego poczynań, a więc sam musi używać tego samego "paliwa" energetycznego co jego przeciwnik.
I najważniejsza kwestia: po co chcesz to wiedzieć i co masz zamiar zrobić z tą "wiedzą"? Chcesz zabawić się we wszystkowiedzącego astrologa "Kultystę" lub "Astro-psychoanalityka", wmawiającego klientom patologię, żeby ich poniżyć i zyskać nad nimi władzę? Jeśli tak, to lepiej zapomnij o astrologii i zajmij się czymś innym.
Autor: astromaria o 23:25 2 komentarze
Etykiety: Astrologia, Etyka pracy, Horoskop, Nauka, Prognoza, Racjonalizm
Nobliści o astrologii
W opinii laików, wzmacnianej silną propagandą prowadzoną przez tzw. "racjonalistów", nobliści są godnymi najwyższego szacunku autorytetami i jako tacy mają prawo zabierać głos w każdej sprawie. Mało tego - ich opinia uważana jest za nieomylną wyrocznię, bez względu na to, czy dotyczy dziedziny, którą zajmują się w swoich uczelniach, czy czegokolwiek innego, np. kwestii Boga lub astrologii.
Jakie są skutki bezkrytycznego przyznawania racji autorytetom i wierzenia we wszystko, co spłynie za pośrednictwem ich ust prosto z ich oświeconych umysłów możecie przeczytać w notce profesora fizyki, Arkadiusza Jadczyka pt. "Astrologia i Nobel".
Zacytuję tylko zakończenie tego artykułu:
W kilka miesięcy po ukazaniu się artykułu w „Humaniście” BBC próbowała zorganizować dyskusję pomiędzy noblistami, którzy podpisali „encyklikę” potępiającą astrologię a obrońcami astrologii. Rezultat? Wszyscy nobliści odmówili, część odmówiła wyjaśniając, że nie mają o astrologii w ogóle żadnego pojęcia. Nasi wspaniali uczeni w ogóle nie wiedzieli o czym była mowa!.
Fajne, prawda?
Autor: astromaria o 23:04 0 komentarze
Etykiety: Astrologia, Cytaty, Etyka pracy, Młoty na astrologię, Nauka, Racjonalizm
Wpływ gwiazd na życie, charakter i los człowieka
Astrologia nie twierdzi bynajmniej, że planety wywierają wpływ na cokolwiek na świecie. Astrologia umożliwia jedynie diagnozowanie lub prognozowanie prawdopodobnego przebiegu dalszych losów badanego obiektu, a planety służą jej jedynie jako narzędzia pomiarowe.
Pomysł, że gwiazdy, planety lub kosmos „wpływają” na ludzi i zdarzenia był rezultatem nieudanej próby unaukowienia astrologii. Nauka dąży do uzyskania odpowiedzi na pytanie „jak (to działa)?” i stara się odkryć związek przyczynowo-skutkowy miedzy zachodzącymi zjawiskami, podczas gdy astrologii w ogóle ten problem nie interesuje. Zadaniem astrologa jest odczytać „jakość czasu” i poinformować klienta, czy jest ona sprzyjająca dla jego projektów, czy wręcz przeciwnie. A problem „jak to działa?” i „dlaczego” nie ma w tym przypadku żadnego znaczenia. W astrologii zwracamy uwagę na korelacje między zachodzącymi zjawiskami, a nie poszukujemy ich rzekomych powiązań.
Astrolog oblicza horoskopy nie tylko na moment narodzin człowieka, lecz tworzy je również dla takich zdarzeń, jak np. data otwarcia firmy lub kładzenia kamienia węgielnego pod budowę. O ile w przypadku rodzącego się organizmu biologicznego możemy dopuszczać myśl o wpływie pól elektromagnetycznych czy innych energii na jego komórki (problem jednak w tym, że takiego promieniowania nigdy nie wykryto), o tyle pomysł, że „gwiazdy” miałyby wpływać na losy przedmiotów martwych (np. firmy) wydaje się zupełnie kuriozalny. Stanowi to dowód na nieprawdziwość teorii głoszonych przez astrologów zaślepionych przez terror myślenia naukowego.
Myślenie synchroniczne jest niezgodne z nauką, ale dla astrologów nie ma to znaczenia, ponieważ astrologia nie jest i nie ma obowiązku być nauką. Astrologia jest systemem prastarej wiedzy empirycznej i rządzi się własnymi prawami.
Gdyby astrologia była oszustwem, a astrolodzy naciągaczami, astrologia dawno przestałaby istnieć.
Autor: astromaria o 22:57 0 komentarze
Etykiety: Astrologia, Cytaty, Młoty na astrologię, Nauka, Prognoza, Przepowiednie, Racjonalizm
Znaki zodiaku - są tym samym co gwiazdozbiory czy może czym innym?
Oto wykład astronoma z Uniwersytetu Wrocławskiego na ten temat:
Znaki zodiaku i gwiazdozbiory zodiakalne to dwa różne pojęcia.
Znaki zodiaku to równe 'prostokątne' obszary na sferze wzdłuż ekliptyki, każdy o szerokości 30 stopni i wysokości 10-16 stopni. Każdy zajmuje taką samą powierzchnię sfery i wyznaczony jest przez podział ekliptyki na 12 równych części. Jest ich 12.
Natomiast gwiazdozbiory zodiakalne, to gwiazdozbiory (rozumiane w sensie obecnej astronomicznej ich definicji, czyli wydzielone obszary sfery, a nie jak w starożytności grupy jasnych gwiazd) przez które przechodzi ekliptyka.
Gwiazdozbiorów takich jest 13. Dodatkowy, Wężownik, leży ponad gwiazdozbiorem Skorpiona, w znaku zodiaku Strzelca.
Proszę zwrócić uwagę również na to, że zodiak ze swymi znakami zawsze leży gdzieś na sferze niebieskiej, a więc także na tle gwiazdozbiorów. Znaki zodiaku to jakby siatka nałożona na gwiazdozbiory, siatka ta nie zmienia swego kształtu, ale przesuwa się stale względem nieruchomych gwiazd i gwiazdozbiorów.
Autor: astromaria o 22:50 3 komentarze
Etykiety: Astrologia, Astronomia, Cytaty, Racjonalizm, Słowniczek astrologiczny
Gwiazdozbiór, konstelacja
Obszar nieba o umownie wyznaczonych granicach; większość nazw gwiazdozbiorów zaczerpnięto z mitologii; zgodnie z uchwałą Międzynar. Unii Astr. w 1922 przyjęto obowiązujący obecnie podział nieba na 88 gwiazdozbiorów; gwiazdy w obrębie danego gwiazdozbioru oznacza się, poczynając na ogół od najjaśniejszej, kolejnymi literami alfabetu gr. lub kolejnymi liczbami [Encyklopedia PWN].Jak więc "racjonaliści" widzą - gwiazdozbiory nie są przesądem ani nie zostały wymyślone przez ciemnych i niewykształconych astrologów, lecz czymś, co przyjęła i skodyfikowała Międzynarodowa Unia Astronomiczna.
UWAGA!!! TYLKO IGNORANCI I NIEUKI MYLĄ ZNAKI ZODIAKU Z GWIAZDOZBIORAMI!!!
Gwiazdozbiorów używają wyłącznie astronomowie, natomiast w astrologii nie mają i nigdy nie miały one żadnego zastosowania.
Astrologia w ogóle nie za bardzo interesuje się gwiazdami, z wyjątkiem kilku najjaśniejszych, których położenie chętnie uwzględnia astrologia (niesłusznie) zwana "klasyczną". Astrologia humanistyczna nie przywiązuje do nich większego znaczenia.
Tak więc, jeśli jakiś rozpalony złością sceptyk lub parafianin wszczyna awanturę, że gwiazdozbiory nie mają żadnego naukowego uzasadnienia i są wyłącznie wytworem fantazji starożytnych astronomów, niech się z tymi pretensjami zgłosi do Międzynarodowej Unii Astronomicznej, a nie do astrologów.
Sprawdź też hasło "Zodiak"
Autor: astromaria o 20:45 1 komentarze
Etykiety: Astrologia, Astronomia, Racjonalizm, Słowniczek astrologiczny
czwartek, 17 stycznia 2008
Zagrożenia ze strony okultyzmu, obcych religii i New Age
Praktykowanie tych sztuk jest rzeczywiście bardzo niebezpieczne. Pytanie tylko: dla kogo?
Otóż wszystkie te rzeczy najbardziej zagrażają tzw. „systemowi”, czyli ustalonemu porządkowi, na którym tradycyjnie opiera się świat. „Wiedza tajemna” jest dla niego bardzo niebezpieczna, ponieważ dzięki psychoterapii, praktykowaniu medytacji i duchowego uzdrawiania oraz zgłębianiu prawd duchowych religii o wieki starszych od chrześcijaństwa możesz doświadczyć przebudzenia świadomości, zwanego przez niektórych „oświeceniem”, a wtedy przestaniesz poddawać się manipulacjom księży, polityków, reklamy, a nawet nauki.
Gdy staniesz się zdrową psychicznie, samodzielnie myślącą i niezależną od wszelkich autorytetów osobą, automatycznie przestaniesz być bezmyślną i pokorną owcą, którą „system” bezkarnie doi, strzyże i obdziera ze skóry, bogacąc się na jej naiwności.
Teraz już rozumiesz, dlaczego zarówno Kościół, jak i politycy wpadają w panikę, gdy zaczynasz interesować się rzeczami, które mogą cię wyzwolić?
Nie daj im się! Pokaż im figę!
Autor: astromaria o 03:15 0 komentarze
Etykiety: Astrologia, Młoty na astrologię, Nauka, New Age, Prawo, Racjonalizm, Religia, Tarot





